24.11.2014

CHCESZ BOX-A OD MAFFASHION ? - beGLOSSY LISTOPAD 2014

Hej Skarby !  W środę dostałam najnowszego box-a od Beauty Trend Poland. Jest to listopadowe, większe wydanie dawnego Glossyboxa - piszę większe  bo jeśli śledzicie mojego bloga albo same zamawiacie pudełka to orientujecie się, że firma wpada do nas co kwartał z wydaniem wzbogaconym o  swój MAGAZYN beGlossy.
Współtwórczynią  listopadowego wydania  została Julia Kuczyńska znana chyba większości jako MAFFASHION. Oczywiście doceniam dziewczynę za to, co osiągnęła ale  zdecydowanie nie należę do grona jej fanek - (śledzę blogerów modowych  ale jakoś jej styl mnie nie przekonuję ;) ) 



Początkowo byłam przerażona  faktem,że opłacone już pudło zostanie stworzone własnie przez wspomnianą wyżej bloggerkę, o wiele bardziej cieszyłabym się z doboru kosmetyków Zmalowanej :) czy Katosu :) ale skoro już  PayPal pobrał opłatę z konta to nie było wyjścia ;) 

beGlossy doszedł do mnie w pierwszej dostawie :) Samo pudełeczko jest  naprawdę śliczne -  totalnie moje kolory :) Lustrzane srebro + czarny mat w środku :) Osobiście preferowałabym własnie takie zestawienie  barw box-ów nie tylko od święta ;)  Dodatkowym szczegółem na denku (dla mnie akurat mało istotnym ) -jest nadruk podpisu Julii Kuczyńskiej. 




Od razu przystąpiłam do otwierania  i ku memu zdziwieniu  znalazłam w nim bardzo dużo interesujących mnie produktów


Zacznijmy od prezentów  - do pudełka dołączone zostały dwie  małe próbki perfum : 

1. Calvin Klein - CK Reveal  - O ile lubię zapachy CK ( np. Eternity i SHOCK) to ten nie przypadł mi do gustu - głównie za sprawą nut które całkowicie wymijają się z tym co lubię.
Reveal zawiera  : gruboziarnista sól,  irysy, piżmo i drzewo sandałowe.

Cena regularna 229zł/ 30ml - my dostajemy  standardową fiolkę 1,2ml ;)



2. Roberto Cavalli - Just Gold - Niestety ( zaraz wyjdzie na to,że marudzę ) zapach z kategorii totalnie nie moich -  orientalny, ciężki i duszący.  Zdecydowanie charakterystyczny zapach dla R.Cavalli :) Ciężko jest pisać o perfumach w kwestii polecam lub nie, bo każda z nas lubi inne zapachy  -  niestety  jestem totalnie wybredna w  dziedzinie perfum  ale nadal lawiruję w gatunku słodko-kwiatowym z nutką czekolady czy pralin ;) 

Cena regularna 190zł /30ml  - dostajemy  fiolkę 1,2 ml






Następnym, trzecim produktem jaki znalazłam w  listopadowym pudełku  jest :
BANDI - Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami -  jest to krem o silnym działaniu "złuszczająco - biostymulującym" .  Stosuję go dopiero czwarty dzień  ale już teraz czuję,że naprawdę fajnie odświeża skórę, ładnie oczyszcza i nawet dobrze zwęża rozszerzone pory.  
Podobno działa tez wspaniale na odznaki przedwczesnego starzenia ale po 4 razach używania jakoś   ciężko zaobserwować zmianę ;)  Krem zrobił na mnie pozytywne wrażenie -  wygodny aplikator   (pompka), właściwa konsystencja, ładny zapach i  ten efekt oczyszczenia. Nie wiem czy będzie się nadawał dla cery  bardzo tłustej bo zaraz po aplikacji twarz błyszczy jak nasmarowana  olejkiem ale dosyć szybko się wchłania i nie pozostawia nie przyjemnego filmu. Ma trochę parafin w składzie   ale póki co nie zapycha - wręcz odwrotnie. Na chwilę obecną  oceniam go 4,5 /5 .

Cena regularna  : 69zł/ 50ml. - dostaliśmy w pudle wersję 30ml











LOVE ME GREEN - Certified Organic Firming Green Tea Body Cream -wg. informacji dołączonej do pudelka, jest to balsam wspomagający eliminacje tłuszczu z komórek adypocytowych. Póki co silnie nawilża, pozostawia skórę miękka i odżywioną. Fajnie napina i ładnie pachnie. 
Jak zwykle Love me Green - dobrze wpływa na moją cerę :)

Cena regularna : 79zł/ 200ml  - my dostajemy zaledwie  30ml :(










Jestem totalnie zaskoczona  tym znaleziskiem - TEEEZ TREND COSMETICS - Beautiful Eyes -   Flat Stiff BRUSH  -   Pędzelek jest dosyć płaski, ścięty na półokrągło, włosie -naturalne, kozie,         raczka ciężka i niezwykle malownicza - typowa dla  marki teeez. Jeszcze nie miałam okazji go           stosować - zobaczymy czy się sprawdzi, dam wam znać jeśli jesteście zainteresowane :)


 Cena regularna : ok. 80zł. - produkt pełnowymiarowy








Następny krem, tym razem  - YASUMI - Eyes & Lips Contour Creme - pod oczy i na okolice ust. Jego głównym celem jest zwalczanie oznak starzenia, eliminacja opuchlizn i cieni pod oczami. Nie mam jakichs sporych problemów z zasinieniem czy opuchlizną więc póki co nie zauważyłam rewolucji, ale   mnie alergika - nie podrażnia, skóra jest odżywiona i wygląda zdrowiej. 
Muszę poświęcić mu więcej czasu aby móc dokonać oceny.


Cena regularna  : 59zł/ 10ml - my dostajemy wydanie 5ml













REGENERUM - Regeneracyjne serum do paznokci -  Preparat do regeneracji  paznokci i otaczającego go naskórka. Regenerum wg. producenta ma wzmocnić, odżywić i zapobiec rozdwajaniu paznokcia, jego zadaniem jest też rozjaśnienie  przebarwień i  zmiękczenie skórek.

Stosowałam go dopiero raz , ciekawą formą jest  tubka z pędzelkiem - nietypowe ale bardzo przydatne rozwiązanie aplikacji samego produktu. Samo serum jest bardzo lejące - ładnie rozprowadza się po płytce i skorce wokół. 
Moje paznokcie nie mają przebarwień - więc nie zauważyłam zmiany  po jednorazowej aplikacji. 
Będę stosowała i napewno jeszcze wrócę do tego produktu. Chociaż ciężko będzie mi się rozstać z moim Eveline 8w1 :) którą stosuję namiętnie już od ponad roku :)

Cena regularna 17zł / 5ml. - dostajemy produkt pełnowymiarowy









Tak prezentuje się listopadowe wydanie beGlossy , moim zdaniem całkiem niezłe pudełko :) spodziewałam się gorszych kosmetyków  -  tym razem postawili na pielęgnację skóry - co mnie akurat cieszy :) A jak Wam podoba się pudło ? znalazłyście dla siebie coś ciekawego ?  stosowałyście już któryś z wymienionych  produktów ?  dajcie znać czy korzystacie z kosmetyków tych firm :)
 Aha  gdyby któraś chciała zamówić box-a to  dajcie znać  dam Wam linka polecającego :)
pozdrawiam i ściskam :*

Czytaj więcej →

19.11.2014

PRZYWITANIE JESIENI. SILENCE CLUB. SPOTKANIE BLOGGEREK. POMOC ZWIERZAKOM . UPOMINKI I MASA ENERGII





Hej Kochani !   Dzisiaj  przybywam do Was z mocną  złotego liścia , bowiem  8 listopada   odbyło się oficjalne Powitanie Jesieni przez Lubelskie Bloggerki :)

Było to moje pierwsze spotkanie, nigdy wcześniej  nie zgłaszałam się nawet do rekrutacji, nie wiem co było tego przyczyną, może brak czasu ??   Teraz troszkę żałuję,że wcześniej nie korzystałam z okazji bo to cudna szansa na poznanie naprawdę wspaniałych i przesympatycznych Dziewczyn :)

Ale zacznijmy od początku;)  nasze spotkanie  odbyło się w Lublinie  w niedawno otworzonym SILENCE CLUB-ie. Jeśli znacie Lublin albo przynajmniej okolice miasteczka akademickiego to podpowiem Wam,że jest to dawna Centrala/ Archiwum :) Lokal przeszedł naprawdę sporą metamorfozę nie tylko w logotypie ale w designie  wnętrz :)  Zresztą popatrzcie sami  :


Ok. trzynastej spotkałyśmy się w VIP Roomie tego klubu ;) 
Spotkanie zaczęło się zbiórką żywności i akcesoriów dla zwierzaków Fundacji Głodny Pies .
Jest to organizacją  która zajmuje się  dokarmianiem bezdomnych zwierząt, pomaga również małym schroniskom, przytuliskom i (podejrzewam) wszystkim  ludziom którzy angażują się w pomoc zwierzętom. 




W spotkaniu wzięło udział 7 WSPANIAŁYCH KOBIET :) ( a co siebie też uwzględnię ;) )
Dla mnie  takie spotkania to nowość więc nie ukrywam,że  rano odczuwałam lekki stres ale w chwili poznania Dziewczyn osobiście, to złe napięcie prysnęło jak bańka mydlana ;)    
Wreszcie poznałyśmy się osobiście i  muszę stwierdzić,że Kobietki mają w sobie mnóstwo profesjonalizmu  jak i mega pozytywną energię :)  tematy rozmów powstawały same, naturalnie i nie zdarzały się momenty : "nie zręcznej ciszy" których się wcześniej obawiałam ;) Nawet nie wiem  kiedy zleciało  te kilka godzin:)  



Od lewej: Sylwia, Ja, Asia, Weronika, Ola, Wiola i Aga  która widnieje na zdjęciu poniżej :)





na spotkaniu oczywiście nie mogło zabraknąć jedzenia  i czegoś dobrego do picia;)



Na spotkaniu dostałyśmy liczne upominki zarówno z zakresu pielęgnacji, regeneracji  jak i kolorówki :)



Sponsorami upominków były firmy :






O poszczególnych produktach  na pewno zrobię Wam recenzję jeśli jesteście zainteresowane bo zdecydowanie jest o czym pisać :)

 Kosmetyki które otrzymałyśmy widnieją na zdjęciu poniżej 
Na spotkaniu bardzo pozytywnie zaskoczyła nas firma E.WEDEL  - dostarczając torbę pełną słodyczy ;)  Wybaczcie ale słodycze były tak dobre ,że zjedliśmy je w gronie najbliższych  błyskawicznie ;) 



Szczególnie polecam Wam czekoladę CREME BRULEE - rozpusta dla zmysłów  :D  Chociaż mój M. zdecydowanie poleca Pierrot-a ;) 


Kochane, dajcie znać co myślicie o takich  spotkaniach czy bierzecie w nich udział ?  Interesuje Was jakiś kosmetyk dokładnie  z tych co dostałam ??

Pomagacie zwierzakom ? :) 


 pozdrawiam, ściskam i lecę na obiado - śniadanie ;*



Czytaj więcej →

17.11.2014

WYNIKI ROZDANIA ! PIERWSZY RAZ ZA MNĄ :)



Witajcie Kochane :)  dzisiaj długo wyczekiwany przez Was wynik a właściwie wyniki rozdania :)
Wiem,że  troszeczkę musiałyście na nie poczekać ale jest to moje pierwsze ( lecz nie ostatnie ;D) rozdanie i podeszłam do niego ze zwmożoną rzetelnością - 3 razy weryfikowałam zgłoszenia aby nie doszło do  czyjegoś poszkodowania :) 

Za nim jeszcze przedstawię wyniki chciałabym Wam wszystkim podziękować za tak duże zainteresowanie :) spodziewałam się naprawdę kilku głosów a Wy jak zwykle potraficie mnie zaskoczyć ;)  

OK , nie przedłużając.... 

W LOSOWANIU ZESTAWU  RÓŻOWEGO  magiczne koło wylosowało  :

 gratuluję !!!   OnAlwaysTogether zdobywasz   poniższy zestaw :


 DRUGIE LOSOWANIE  jest dla mnie bardzo ważne, jest to nagroda która trafi do OSOBY KTÓRA MNIE ODWIEDZAŁA  I KOMENTOWAŁA często to o czym piszę :)  
Nie wiem czy zwracacie uwagę na takie szczegóły ale dla mnie jest to mega miłe gdy widzisz wracające twarze/ avatarki  a komentarze nie są  spamem w którym ktoś wrzuca "fajne,wpadnij do mnie "  Cieszę się, że są tu naprawdę fajne Kobietki które lubią pisać, mają  wrodzone gadulstwo-klikactwo i znajdują czas dla innych :) ...kosmetyki, moda, rodzina, dom,  temat nie jest tak naprawdę ważny, dobrze jest czuć  tą Waszą  radość, bez spinek i sztywnej  otoczki :)

Cieszę się,że Was poznaję bo zaczęłyście napędzać to moje koło  blogowania ;)  i uruchomiłyście tego mojego  lenia który wstawiał początkowo 1-2 notki na miesiąc a teraz  staram się aby było ich jak najwięcej :)  Ale wracając do tematu :)  

Za chwilę koło magiczne pokaże zwycięzce :) Do koła trafiły tylko gaduły ostatnich postów po rozdaniu :) każda znalazła się na kole tyle razy ile udzieliła komentarzy więc szanse uważam za równe i sprawiedliwe ;)  

Nagrodę GADUŁKI ;)  czyli naszyjnik Azjatycki Tygrys  dostaje : 


Gratuluję Magdalena N. ! Twoja nagroda :




Dzięki za to ,że jesteście i  brałyście udział w zabawie wybaczcie też ,że  nie mogę obdarować Was wszystkich, mogę jedynie obiecać ,że moje  przyszłe gadułki dostaną  bonus w postaci  3 losów  przy kolejnym rozdaniu :) 






Kochane  skontaktuje się z Wami drogą @ lub przez facebook-a :) 


_________________________________________________________________


Niedawno zmieniłam szablon bloga  :) ale dochodzą mnie słuchy,że nie zawsze wszystko wyświetla się prawidłowo ( hm...)  proszę dajcie znać, czy wszystko działa przy wł. ewentualnie na co powinnam zwrócić uwagę,  liczę na Was w tej kwestii  :) 



Zajrzyjcie do mnie jutro -  będzie o pewnym  spotkaniu pełnym energii :) 

pozdrawiam i ściskam :*







Czytaj więcej →

12.11.2014

CZAS ŁOWÓW - ROSSMANN 1+1 - CO WARTO KUPIĆ NA PROMOCJI ? CO JUŻ KUPIŁAM :)

Hej Skarby !

Dzisiaj post - 5 minutówka :) Dosłownie 5minutowy ponieważ, za chwilę zbieram się na kursy i mam tylko tyle czasu.  Jeśli tutaj trafiłyście to zapewne orientujecie się co mam na myśli, jesli jednak  słyszycie o 1+1 pierwszy raz więc  nakreślę na prędce sytuację :) 
Rossmann  wyszedł  nam kobietom  ( piszę kobietom  ponieważ  akcja dotyczy tylko "kolorówki") 
z niesamowicie kuszącą promocją :)

Od 10.11 do 19.11. trwa 1 + 1 tzn.  za każdy kupiony kosmetyk do makijażu , dostajemy drugi w gratisie. 

Zwróćcie jednak szczególną uwagę aby zakupy które robicie były zbliżone cenowo, bowiem przy kasie płacimy za droższą rzecz.


 
Moje zakupy nie są zbyt wielkie tym razem postawiłam na  produkty które od dawna chciałam przetestować, ale ze względu na ich cenę jakoś odkładałam  ten zakup, bo jeśli już miałam większą kwotę to wolałam kupić coś sprawdzonego lub do pielęgnacji :)



Do koszyka  trafił : tusz, korektor rozświetlający i dwa lakiery.



1. WIBO Trend EXTREME NAILS - numer 01 - cena regularna ok.10zł

do tego pięknego brokatowego sreberka dobrałam sobie drugi lakier :


2. WIBO 1 COAT MANICURE - numer 06 - cena regularna ok.10zł







3. L'OREAL - FALSE LASH WINGS -  Black Mascara - cena regularna ok. 64zł




do mascary dobrałam sobie 

4. L'OREAL - LUMI MAGIQE - Korektor rozświetlający - cena regularna ok 48 zł.



Przedmioty rozłożyłam na dwa rachunki, ponieważ wrzucając je 4 do koszyka musiałabym zapłacić za dwie najdroższe więc układ promocji w ogóle by tu nie miał sensu. Bądźcie czujne !  dobierajcie właściwie kosmetyki i nie dajcie się przy kasie ;)  

1 rachunek :  lakier ( za 10zł) + lakier ( 10zł)  = do zapłaty 10 zł.
2 rachunek  : tusz L'Oreala (63zł)  + korektor rozświetlający (48zł) = do zapłaty 63 zł

Cena rachunku bez promocji - wynosiłaby - 131 zł ja zapłaciłam 73zł
więc mega uśmiech na twarzy :)


Wiem,że  to i tak nie mało są mistrzynie które  za 50 zł kupują koszyk lakierów, ale ja akurat nie mam takiej potrzeby :)  Rossmann w którym robiłam zakupy  należy do gatunku tych mniejszych ( jeśli jesteście z Lublina i znacie ten koło Szpitala Wojskowego  to wiecie o czym mowa ;) )

Zamierzam jeszcze dzisiaj odwiedzić w innym R. szafę Bourjois Paris może znajdę coś odpowiedniego dla siebie ;) Nie chce też przesadzać - ostatnio komoda  pęka w szwach od nadmiaru kosmetyków a budżet już zaplanowany bo pod koniec miesiąca planuje zakupy  paru produktów z theBalm.


Ale jeśli macie ochotę i  brakuje Wam czegoś z kolorówki to szczerze polecam i zapraszam do Rossmanna, widziałam piękne matowe pomadki z Rimmela, kusiły mnie ogromnie - można powiedzieć,że przemawiały i prosiły o zabranie do domu ale zdrowy rozsądek wygrał kiedy przypomniałam sobie ile już mam takich mazideł posiadam ;)Ale wiecie gdyby dawali  burgundowe i czerwone w gratisie to wzięłabym wszystkie i na pewno jakieś miejsce by się znalazło :)


Ale wracając do tematu -promocja obejmuję również podkłady, wrzucając swoje dwa ulubione do koszyka  zapłacimy również za jeden - gdyż promocja obejmuje nie tylko tańszy kosmetyk ale i w tej samej cenie :)

Maybelline  kusi tuszami,  mknęłam do Rossmana właśnie w intencji nabycia dwóch,ale przy szafie spostrzegłam,że cena regularna tuszy gdzie zazwyczaj kupuje je po 20 zł teraz wzrosła do 30paru ojj nieładnie ! więc szczerze mówiąc to absolutnie przestało się opłacać :/ 

Poczekam więc pewnie  na -40% i wtedy zobaczymy :) 

Poświęćcie parę minut każdej szafie i wybierzcie świadomie to czego potrzebujecie :)   Udanych Łowów :) Na mnie już pora minęło nawet 7 minut, a ja zaraz się spóźnię :D  Uciekam !

Obowiązkowo pochwalcie się co kupiłyście  albo co zamierzacie kupić :)
Jaki macie stosunek do promocji ? Ulegacie szałowi zakupów czy raczej spokojnie  podchodzicie  do  tego typu akcji ?  Korzystacie z tych w Drogeriach ? ;) 

Pozdrawiam i ściskam :*




_______________________________________________________________________
PS. W DNIACH 20-26.11.  W NATURZE NAJPRAWDOPODOBNIEJ  -40 % NA KOSMETYKI  L'OREAL, ASTOR, MAYBELLINE, RIMMEL, BELL I PIERRE RENE :) 


Czytaj więcej →

09.11.2014

ARABSKA NOC NA CELOWNIKU ! - SLEEK - ARABIAN NIGHTS - LIMITED EDITION !


Hej Skarby ! 

Tym razem przybiegam do Was z paletką Arabian Nights smoke & shadow, jest to limitowana wersja Sleek-a o numerze 320. Nie jestem specjalistą w dziedzinie paletek tej firmy, mam w swoich zbiorach  zaledwie 3 :)   
Nie kupuję większej ilości ponieważ, jestem wybredna a ze względu na moją jasną cerę nie wszystkie odcienie mi pasują. Wprawdzie paletka   już z samej nazwy  sugeruje nam,że idealnie nadaję się do makijaży orientalnych  a co za tym idzie pięknie podkreśla urodę kobiet Bliskiego Wschodu, mnie wprawdzie matka natura nie obdarzyła ani ciemną karnacją, ani pięknymi brązowymi oczyma   bo moje tęczówki  są podobno w odcieniu "karaibskiej zieleni" ale postanowiłam zaryzykować ;)


Sleek i-Divine  -  paletka  Arabian Nights (320)


tak prezentuje się pudełeczko   paletki ARABIAN NIGHTS





Mimo iż nr 320 należy do serii limitowanej kasetka na cienienie nie odbiega niczym od pozostałych paletek tej firmy  - czarna , plastikowa, porządnie wykonana, zamykana na zatrzask wzbogacona o lusterko.... jedyną różnicą jest nadruk w dolnym prawym roku : "arabian nights smoke & shadows - LIMITED EDITION. 
Szkoda ,że tylko  wersje limitowane posiadają nazwę na wieczku, dla posiadaczek większej ilości palet stałoby się to zdecydowanie wygodniejsze w użytkowaniu ;)






Przejdźmy wreszcie do tego co najważniejsze  - zawartość paletki  :)

Paletka zawiera 12 cieni  po 1,1g każdy - wydaje się to stosunkowo nie wiele ale zwazając na konsystencje i bogatą pigmentację  waga nie jest wcale mała.
W przypadku  Arabian Nights mamy do czynienia z  :

- 1 matowym, klasycznym cieniem
- 1 matowym z drobinkami
- 3 satynowymi  z większymi drobinkami
- 7 satynowymi klasycznymi


Cienie  są bardzo łatwe w  aplikacji zarówno  na sucho jak i mokro, cechuje je  niezwykła wydajność i  przyjemna aksamitna konsystencja.
Na powiece utrzymuję się naprawdę długo ( na mojej powiece z primerem makijaż wytrzymuje 14 godzin bez jakichkolwiek naruszeń).



Cienie są naprawdę różnorodne : jasne , migoczące, ciemne i w intensywnych  barwach. 
Wprawdzie większość  z nich  utrzymana jest w dość ciemnej tonacji  to dzięki tej palecie jesteśmy w stanie stworzyć makijaż na każdą  okazję,  do pracy , biura , na imprezę  czy większe wyjście :)  nie wspomnę już o smokey eyes w najróżniejszych kombinacjach ;) 


Tak jak wcześniej wspomniałam nie posiadam zbyt wielu paletek Sleek-a, 2 lata temu kupiłam swoją pierwszą Au Naturel którą zużyłam do dna, niedawno kupiłam Vitage Romance ( jeśli chcecie  zrobię wam recenzje bo jest przecudowna)  teraz weszłam w posiadanie  Arabian-a.

Wiele z Was wspomina, że paletki Sleek-a są nie najlepszej jakości, nie podzielam tej opinii póki co  bo te paletki na które natrafiłam są naprawdę wysokiej jakości pod względem pigmentacji totalnie porównywalna z moim kochanym NAKED2 .


Poniżej przedstawiam Wam pigemntację po jednym ciapnięciu  pacynką oraz krótki opis cieni.


GÓRNY RZĄD :





  
- SCHERAZADE'S TALE - ( satynowy) jasny beż o ciepłej tonacji, ślicznie wygląda nałozony w kąciku jak i na całą powiekę, na mokro daję efekt lustra, podejrzewam, że na cerze opalonej spisałby się równie dobrze jako  rozświetlacz 


- GOLD SOUK - (satynowy) piękne stonowane złoto z ogromnymi drobinkami, cudownie podkreśla zieloną i niebieską tęczówkę, wygląda pięknie zarówno nakładany an sucho jak i mokro 


- ALLADIN'S  LAMP - (satynowy) bardzo uniwersalny, średni brąz o chłodnej tonacji, lekko przełamany starym złotem, jeden z moich faworytów tej paletki, w kasetce nie przykuwa uwagi ale po nałożeniu na powiekę błyszczy jak miliony monet nie wyglądając przy tym tandetnie ;)


- SULTAN'S GARDEN - (satynowy)  przygaszona zieleń z bardzo drobnymi i delikatnymi drobinkami, zdecydowanie chłodna, nakładana bez primera  bardziej przypomina szarość khaki ale z bazą lub  na mokro zyskuje zieloną poświatę 

- HOCUS POCUS -  (satynowy) z bardzo delikatnymi drobinkami w kolorze srebra, przecudowna mocno napigmentowana szmaragdowa zieleń, niezwykle szlachetna, w połączeniu ze złotem i burgundem wygląda obłędnie ! naprawdę można się zakochać <3   

- SIMBAD'S SEAS - ( satynowy)  głęboki i wysoce napigmentowany kobalt, podobny  odcień jak dotąd spotkałam jedynie  w szafach MAC-a i pigmentach KOBO, w zależności od zestawienia z innymi  cieniami  odcień niczym kameleon nabiera fioletowej, fiołkowej poświaty  



RZĄD DOLNY :














będę musiała poprawić dla Was to zdjęcie bo po zgraniu fotek na kompa  wyszło totalnie nie wyraźnie



- GENIE - (satynowy) cień z licznymi drobinkami, ciepły, czekoladowy brąz ze złocistą poświatą - pierwsze skojarzenie łasucha czekoladki z Ferrero Rocher  :)  Pięknie wygląda w użyciu do smokeyeyes, szczerze polecam każdej zielonookiej :) 

 -BLACK MAGIC - (satynowy) dla mnie totalnie galaktyczny kolor, nakładany w małej ilości na sucho przypomina granatową czerń jednak po nałożeniu  na mokro lub przy ciepnięciu większej ilości zysuje  metaliczno-granatową  poświatę z nutką błękitu królewskiego. Interesujący cień chociaż póki co nie potrafię znaleźć na niego pomysłu :)  bo nie wygląda  zbyt efektowanie z moim kolorem tęczówki... 

 - STALLION - (matowy) dla mnie  jest zgaszony, brudny brąz z nutką śliwki,  cięzko zdefiniować ten kolor ponieważ  tak jak Simbad's Seas w otoczce innych cieni przeistacza się w całkowicie inną barwę ;)  pięknie podbija jasne  tęczówki  - szczególnie niebieskie i zielononiebieskie 

- SORCERER - ( satynowy)  szlachetny kolor z pozoru  wydawać się może  bardzo podobny do Black Magic - ale nic bardziej mylnego, po nałożeniu widać ewidentną różnicę, odcień w tym przypadku  zdecydowanie nawiązuje do niebieskiej szarości a nakładany na mokro  zwiększa swą stalową poświatę  

-VALLEY OF DIAMONDS -  ( matowy) drugi mat w kasetce jednak nie należy do tych typowych , bowiem cień został wzbogacony o średniej wielkości złote drobinki, dodaję to niezwykłej klasy i tak już eleganckiemu burgundowi w ciepłym wydaniu.  


- 1001 NIGHTS - ( satynowy) piękna czerń wzbogacona o liczne drobinki, drobinki są ciemne a mimo to nadają  efekt ładnego lecz nie nachalnego  migotania, nie sądziłam,że tak często będę jej używać.  



Moje oczy zawsze dobrze prezentowały się w otoczeniu burgundów, fioletów, odcieni złota, miedzi i czerni. W tej paletce znalazłam sporo barw z blizonych do tego co stosowałam dotychczas  ale żaden cień  dotychczas się nie powielił, jestem totalnie zaskoczona  jak bardzo ta kasetka przypadła mi do gustu  i mimo iż  do 3 cieni nie jestem jeszcze  przekonana to nadal  próbuje znaleźć  na nie sposób.













Moja ocena ? 4,5 /5

Jest to moja 3 ulubiona paletka zaraz po NAKED2 i Sleek -Vintage Romance ( którą zresztą poleciła mi Anita za co jej bardzo dziękuję ) :) 


JAK WAM  PODOBA SIĘ TA PALETKA ? MACIE SWOJE SLEEK-I ?  

MOŻECIE POLECIĆ JAKIEŚ INNE PALETKI  KTÓRE WAS ZASKOCZYŁY ? 

POCHWALCIE SIĘ I POLEĆCIE COŚ ;)




Ściskam Was i pozdrawiam :*



________________________________________________________________________
w tym tygodniu  - wyniki ROZDANIA :) Bądźcie czujni :)
Czytaj więcej →